Tata: Boisz sie ciemności?
Ja(nieprzytomnie): Głowa mnie boooli. . .
Tata: Ale wszystkie światła w domu pozapalane!
Ja: Bo głowa mnie booli. . .
Tata: Może masz światłowstręt!
Kategoria: Tata
W niedzielę:
Ja: Tata spadam, wyniesziesz śmieci
Tata: Jasne, w czwartek znajde moment.
Tata: Powinni zrobić przepis zabraniający urzędnikom unijnym wprowadzanie bezsensownych przepisów.
Ja: Gdyby dało się to skodyfikować to od lat byłyby w prawie dwa przepisy: 1. Zabrania się robić rzeczy bezsensownych. 2. Nakazuje się robić rzeczy sensowne.
Zrobiłem czekoladowe ciasto. No i przez dwa dni wszamałem całe, tata nawet nie ruszył.
Ja: <tonem wyrzutu> A zjadłeś chociaż kawałek?
Tata: Tak zjadłem.
Ja: <z tryumfem w głosie> To weź umyj blachę, ja przecież ciasto zrobiłem!
