Inna droga

Obraz:

Mówią tutaj, że „wszystkie drogi prowadzą do Misznory”. Rzeczywiście, jeżeli człowiek stanie plecami do Misznory i zacznie się od niego oddalać, nadal będzie na drodze do Misznory. Walcząc z wulgarnością nieuchronnie pogrążamy się w wulgarności. Trzeba pójść w inną stronę, trzeba znaleźć inny cel, wówczas można iść inną drogą.

Ursula K. Le Guin „Lewa ręka ciemności”

Ateiści są na drodze do Rzymu, tylko uparcie stoją do niego plecami. Bez względu na to czy składasz Akt apostazji, czy idziesz się Chrzcić jesteś na drodze do Kościoła. Nie ma znaczenia czy w piątek nie jesz mięsa, czy uparcie jesz krwisty befsztyk (nawet jeśli lekarz Ci tego zakazał) — orientujesz swe życie wokół zasad nałożonych przez Kościół. Po czym poznać nie–katolika? Po tym że zastanawia się dlaczego nagle zniknęły ze stołówki wszystkie dania mięsne — „Acha, jest piątek” pomyśli po chwili.

Ateista się nawrócił — cóż dziwnego — przecież i tak był blisko Kościoła. Nawrócić prawdziwie dzikiego — to jest wyzywanie! Wprowadzić zawiłości nauki. Ateista je zna, wszak coś musiał negować. Wojujący Ateisto przestań negować wszystkie poglądy kościoła, odrzuć je całkowicie i spójrz na świat własnymi oczyma. Znajdź własną drogę, a nie idź cudzą — wbrew prądowi! Prościej i łatwiej.

Reklamy

6 uwag do wpisu “Inna droga

  1. sielakos pisze:

    Ateista się nawrócił — cóż dziwnego — przecież i tak był blisko Kościoła. Nawrócić prawdziwie dzikiego — to jest wyzywanie! Wprowadzić zawiłości nauki. Ateista je zna, wszak coś musiał negować. Wojujący Ateisto przestań negować wszystkie poglądy kościoła, odrzuć je całkowicie i spójrz na świat własnymi oczyma. Znajdź własną drogę, a nie idź cudzą — wbrew prądowi! Prościej i łatwiej.

    Bardzo mądre słowa. Ja już od dawna mam swoją drogę. Nie robię niczego na przekór, ale z potrzeby serca. Zresztą nigdy nie robiłem niczego na przekór. Bardzo cenie sobie indywidualność.

  2. zoltazelaznalasica pisze:

    Nie wiem czemu, ale ateizm pojmuje się religijnie, a przeca to bzdurne jest strasznie.
    Nie wierzysz w boga, Boga, bogow (lub zenskie ich odpowiedniki) i wykluczasz mozliwosc ich istnienia? To jestes ateista. Uwazasz, ze wspomniane terminy sa puste znaczeniowo lub nie sadzisz by istnienie lub nieistnienie boga/bogow bylo mozliwe do udowodnienia? Tos agnostyk.
    I to jest rownie religijne, co hobbistycznym jest nie-zbieranie znaczkow pocztowych, jak ktos ladnie to kiedys ujal.
    Inna sprawa to antyklerykalizm czy, szerzej, antyreligijnosc. Imo troche smiesznie brzmi mowienie w Polsce, aby olac KRK i znalezc wlasna droge. A coz to za nie-wlasna droga?
    W RP Kosciol jest czyms, czego ignorowac nie sposob – zbyt duzy ma wplyw na zycie. I nie tylko o swieta chodzi, ale o codziennosc. Jak np. zwiazki osob nieheteroseksualnych, jak kwestia aborcji, jak kwestia rownouprawnienia, jak zaplodnienie met. in vitro, jak wydumana obraza uczuc religijnych, jak domyslna religia w szkole, jak problemy z tabletkami „po” czy brakiem edukacji seksualnej i co najmniej kilkonastoma innymi motywami/zjawiskami. To sa rzeczy, ktorych ignorowac nie mozna, bo Kosciol jest zwyczajnie w pozycji ofensywnej. A nie broniac sie pozwalam albo na robienie krzywdy sobie, albo innym, ktorzy nie potrafiliby sie sami obronic. Owszem, ksiazka i cytat le Guin b. madre, ale kwestia odniesienia ich do rzeczywistosci jest juz dyskusyjna – trzeba pamietac, ze pisala w okolicznosciach skrajnie odmiennych od polskich realiow, a w swoich ksiazkach odnosila sie czesto do aktualnych zjawisk, jak kolejna fala feminizmu czy wojna amerykanska w Wietnamie.
    Jak bronic sie przed agresja? Ulegajac oprawcy czy udajac, ze go nie ma? Skoro aktywna walka z nim jest pozostawaniem na tej samej drodze, a zgadzamy sie, ze trzeba z nim zerwac…
    Jeszcze jedna sprawa – wazne jest zeby zauwazyc, ze odwrocenie sie od Kosciola jest pierwszym krokiem, jesli go nie zrobisz, to jak mozesz szukac wlasnej drogi?
    Slowem wyjasnienia: odnosze sie do realiow obecnej Polski, a nie bedace KRK zwiazki wyznaniowe sa raczej marginesem i inne formulowanie komenta spowodowaloby, ze bylby jeszcze mniej wyrazisty.
    Pozdr!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s