Znaczy że On mnie chyba nie lubi!

Remember, your main source of error in labs is God’s will – if He wanted the experiment to work, it would have, but since the experiment failed, He obviously didn’t want it to work..

Reklamy

M. 2

Ja: (…)
Hanna: (…)
Ja: (…)
Hanna: (…)
Ja: (…)
Hanna: (…)
M.: Czy ja was muszę kurwa słuchać?
Ja: Tak! Traktuj to jako pokutę!

Ekhem, co?

Rozmowa z M. harcerzem

Hanna: Kiedy ty sobie znajdziesz dziewczynę?
M.: Po co?
Ja: Seks!
M.: Ale to mam jak wyjeżdżam na obozy, rajdy i takie tam. . . .
Ja: Regularny seks!
M.: To trzeba regularne wyjeżdżać.

bookworm

W poniedziałek byłem w empiku. Kupiłem trzy książki. Dziś skończyłem trzecią z nich.

I ja się zastanawiam co się dzieje z moim czasem. A dziś skończyłem trzecią.

PS. Polecam 1Q84 Murakamiego.

Płynie płynie. . .

Tak reaguje na stres. Coś się wyłącza. Przez ostatni tydzień  (no prawie: na zakupach byłem w czwartek wieczór):

  • Prawie przeszedłem Bioshock
  • Przeszedłem F.E.A.R. 2
  • Przeczytałem Króla Bólu Dukaja

Czas przepływa przez palce. Interwały snu i czuwania rozmywają się. Rozmowa przywołuje skojarzenie — podążam za nim i trafiam w kawałek zeszlego snu.

Nic.
Ziewa.
Może to przez te dragi.
I wziął je już dzisiaj, czy nie wziął?
Nie pamięta.
To znaczy pamięta, ale niezindeksowane. Dzisiaj? Wczoraj? Przedwczoraj? Te dragi czy inne?
Wyjmuje buteleczkę, czyta ulotkę, liczy pastylki.
(…)
Liczy.
Nie wziął.

To ja teraz. Dlaczego pamiętam o braniu leku  A a o B zapominam? Bo A wymaga żebym przed snem leżał pięc minut na skraju łóżka z głową odchyloną do tyłu. Taką upierdliwość się pamięta.

Poruszam się po internecie fraktalnie od ciekawostki do ciekawostki. Od bzdury do bzdury.

Wiecznie mam poczucie że nic nie robiłem, a tak na prawdę:

  • Laboratoria zaliczone
  • Pół programu napisane tu, pół tam.
  • Wycieczka do oleśnicy.
  • Tutaj coś skoordynowałem.

Znów: nie ma indeksu. Nie chce mi się pamiętać co zrobiłem, ważne: co mam do zrobienia.

 

To jest charakterystyczne. Wszystko się kończy na: ‚. . .’.  6 notek w połowie gotowtych czeka na pulpicie, jedno wpół gotowe opowiadanie.

Na szczęście się rozładowuje. Nadganiam z pracą.

 

Spokój.
Czeka.
Za progiem.