To już oficjalne

Polska poezja śpiewana umarła (żyje jedynie podobna do niej piosenka turystyczna).

Naprawdę. Po śmierci Kaczmarskiego i Osieckiej (choć nigdy nie byłem wielkim jej fanem) i Piotra Skrzyneckiego okazuje się że da się słuchać tylko archiwalnych nagrań.

Nowoczesne piosenki żyjących autorów to intelektualny żen, albo coś bezcelowo udziwnionego.

Za czym kolejka ta stoi?
Po szarość, po szarośc, po szarośc
Na co w kolejce tej czekasz?
Na starość, na starośc, na starośc
Co kupisz, gdy dojdziesz?
Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie
Co przyniesiesz do domu?
Kamienne zwątpienie, zwątpienie

Bądź jak kamień, stój wytrzymaj
Kiedyś te kamienie drgną
I polecą jak lawina
Przez noc.
Przez noc
Przez noc.

 

I się dziwia

Próbowałem kupić ebooka, okazało się ze:

A) Ebook jest droższy niż hardcover;
B) Wszystkie wersje angielskie są droższe niż to co bym zapłacił w empiku;

I sprzedawcy się dziwią że ludzie kradną. Nie no seriously torrent właśnie się pobrał. Fuck you wydawcy. Cały przemyśle pośrednictwa w dostawie treścią szczeźnij, natychmiast.

Nie mówiąc już o tym że autor dostaje jakieś 10% ceny ebooka. To ja już chyba prędzej bym książkę swą rozdał, ale za darmo w pedeefie a na ostatniej stronie dał guzik donate. Może i to by nie były kokosy, ale chociaż baza e czytelników by się zebrała.