No i wyszło szydło z worka

Moi szefowie się chyba zorientowali ile mam czasu na faktyczne pisanie pracy doktorskiej. Może było nie dawać im CV z 3 stronami projektów.

A na „manewr Mikołaja” jest jeszcze za wcześnie.

Reklamy

I się dziwia

Próbowałem kupić ebooka, okazało się ze:

A) Ebook jest droższy niż hardcover;
B) Wszystkie wersje angielskie są droższe niż to co bym zapłacił w empiku;

I sprzedawcy się dziwią że ludzie kradną. Nie no seriously torrent właśnie się pobrał. Fuck you wydawcy. Cały przemyśle pośrednictwa w dostawie treścią szczeźnij, natychmiast.

Nie mówiąc już o tym że autor dostaje jakieś 10% ceny ebooka. To ja już chyba prędzej bym książkę swą rozdał, ale za darmo w pedeefie a na ostatniej stronie dał guzik donate. Może i to by nie były kokosy, ale chociaż baza e czytelników by się zebrała.