Generalnie

Gdyby ktoś miał wątpliwości po ostatnim poście:

Generalnie jestem przeciw torturom

Leszek Miller

Reklamy

Polska a prawa człowieka, czyli czemu nie głosujemy na SLD

Na początek zaznaczę, że nie rozważałem nie wzięcia udziału w wyborach, nawet mimo braku partii na którą mógłbym oddać głos (w naszej ordynacji sejmowej jednak raczej głosuje się na partię niż na człowieka). Nie rozważam tego z tego prostego powodu że nie-głosowanie to oddanie kawałka głosu ma partie w kategorii: „partie których rządu będą katastrofalne”.

Dziś SLD zaczęło mnie przekonywać, że jest w kategorii „partii której rządy mogą być katastrofalne”.

Czytaj dalej

Kooperatywne strategie ewolucyjne

Wstęp

To jest nawiązanie do notki, w której relacjonuję moją rozmowę ze Świadkiniami Jechowy.

Disclaimer: Jeśli chodzi o biologię to jestem kompletnym laikiem, jedyną moją przewagą nad „zwykłym człowiekiem” jest dostęp do subskrypcji czasopism naukowych, więc szybszy i lepszy dostęp do czasopism.

Teza Świadkiń Jechowy (ŚJ) była taka: „Ewolucja nie mogła wytworzyć sumienia”. Ja natomiast twierdzę że mogła. Istnieją  badania opisujące spontaniczne powstawanie kooperatywnych strategii ewolucyjnych, co dowodzi oczywistej tezy: „Bardziej opłaca się przeżywać kiedy współpracujesz z resztą świata”. Sumienie jest mechanizmem wbudowanym przez ewolucję by promować takie zachowania.

Czytaj dalej

Świadkowie Jechowy II

W niedziele też spotkaliśmy (innego niż ostatnio) Świadka Jechowy.  Tym razem podczas spaceru z psem. Rozmowa wyglądała zgoła inaczej:

Świadek Jechowy: Gazetkę?
Hanna (nie znając natury daru): Weźmiemy
Hanna (po zerknięciu na tytuł wydawnictwa): A nie dziękujemy, sami ateiści.
ŚJ: A co zrobicie kiedy przyjdzie Pan?
JB: Przecież nie przyjdzie.  . .

Rozmowa jakoś się nie kleiła, ale cóż. Może większy wpływ miało to że nasz pies nie polubił ŚJ.

Świadkowie Nauki!

Odwiedziły nas dwie panie (chyba świadkinie jechowy, ale tak daleko nasza rozmowa nie zaszła, żebym miał potwierdzenie).

Świadkinie Jechowy (ŚJ): W tym okresie ludzie życzą sobie „wszystkiego najlepszego” lub „dużo szczęścia”. Czy uważa Pan, że kiedy ktoś Panu życzy tak, to ma wpływ na spełnienie tych życzeń?
JB: W sumie to w tym domu ludzie są całkiem szczęśliwi.
ŚJ: To bardzo dobrze słyszeć, Polacy całkiem rzadko to przyznają. A kiedy życzy Pan komuś coś takiego, to czy ma Pan wpływ na spełnienie życzeń?
JB: Najczęściej nie.
ŚJ: A czy jest ktoś kto ma taki wpływ?
JB: Raczej nie.
ŚJ: A czy Bóg nie ma wpływu?
JB: Widzi Pani, ja całkiem w Boga nie wierzę.

Czytaj dalej