Że niby nie masz na kogo głosować

Większość polaków [citation needed] głosuje raczej na partię niż na człowieka, zapewne korzystając ze wspomagaczy w postaci latarnika wyborczego (na marginesie: moim zdaniem takie narzędzia są bardzo szkodliwe — bo eliminują nie mainstreamowe partie!).

Jeśli głosujesz na partię możesz rzeczywiście nie mieć na kogo głosować. Głosuj więc na człowieka.

W mazowieckiem miałem do wyboru 12 list. No i z dwunastu list rzeczywiście można nie mieć czego wybierać. Ale spośród setki kandydatów — wybór jest już łatwiejszy.

Na liście Zielonych mogłem wybrać: działaczkę LGBT (sprawa ważna, ale mnie nie dotyka), panią zielone-eko-ptaszki-atom-nie (Atom tak), oraz wreszcie na antykorporacyjengo-fajtera i siedem innych osób.

Oczywiście nawet gdybym zagłosował na fajtera to mój głós mógłby się „zmarnować” i trafić na zielone-eko-ptaszki-atom-nie. Ale gdybym nie głosował to zmarnowałby się na pewno.

Wreszcie powiedzmy sobie szczerze: to że dana osoba/dana partia nie dostała mandatu, nie oznacza że głos jest zmarnowany:

  • Jeśli partia dostanie 2% otrzyma państwową dotację — którą może wydać na przekroczenie progu następnym razem.
  • Jeśli ktoś dostanie dużo głosów wyborach — jego pozycja w partii może wzrosnąć.
  • Nie dasz głosu tym na których nie chcesz głosować.

Dodam też że oddawanie nieważnego głosu sensu nie ma, nie jest też manifestem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s