Tak w ramach motywacji

Ponieważ okazuje się że połowa moich znajomych jest na studiach doktoranckich, coś na motywację.

W czasie kiedy się obijaliśmy, ktoś gdzieś zrobił film ruchu gwiazd wokół supermasywnej czanej dziury w centrum innej galaktyki:

Czytaj dalej

Reklamy

Takie takie

Siedzę przed komputerem.

Hania: Pasuje Ci na obiad zapiekanka ziemniaczana, klopsiki, duszona kapusta pekińska.
Jacek (nie odrywając wzroku od monitora): Super, zgadzam się.
Hania: Czyli co będzie na obiad?
Jacek: Nie mam najmniejszego pojęcia.

Polska a prawa człowieka, czyli czemu nie głosujemy na SLD

Na początek zaznaczę, że nie rozważałem nie wzięcia udziału w wyborach, nawet mimo braku partii na którą mógłbym oddać głos (w naszej ordynacji sejmowej jednak raczej głosuje się na partię niż na człowieka). Nie rozważam tego z tego prostego powodu że nie-głosowanie to oddanie kawałka głosu ma partie w kategorii: „partie których rządu będą katastrofalne”.

Dziś SLD zaczęło mnie przekonywać, że jest w kategorii „partii której rządy mogą być katastrofalne”.

Czytaj dalej

Kooperatywne strategie ewolucyjne

Wstęp

To jest nawiązanie do notki, w której relacjonuję moją rozmowę ze Świadkiniami Jechowy.

Disclaimer: Jeśli chodzi o biologię to jestem kompletnym laikiem, jedyną moją przewagą nad „zwykłym człowiekiem” jest dostęp do subskrypcji czasopism naukowych, więc szybszy i lepszy dostęp do czasopism.

Teza Świadkiń Jechowy (ŚJ) była taka: „Ewolucja nie mogła wytworzyć sumienia”. Ja natomiast twierdzę że mogła. Istnieją  badania opisujące spontaniczne powstawanie kooperatywnych strategii ewolucyjnych, co dowodzi oczywistej tezy: „Bardziej opłaca się przeżywać kiedy współpracujesz z resztą świata”. Sumienie jest mechanizmem wbudowanym przez ewolucję by promować takie zachowania.

Czytaj dalej

Świadkowie Jechowy II

W niedziele też spotkaliśmy (innego niż ostatnio) Świadka Jechowy.  Tym razem podczas spaceru z psem. Rozmowa wyglądała zgoła inaczej:

Świadek Jechowy: Gazetkę?
Hanna (nie znając natury daru): Weźmiemy
Hanna (po zerknięciu na tytuł wydawnictwa): A nie dziękujemy, sami ateiści.
ŚJ: A co zrobicie kiedy przyjdzie Pan?
JB: Przecież nie przyjdzie.  . .

Rozmowa jakoś się nie kleiła, ale cóż. Może większy wpływ miało to że nasz pies nie polubił ŚJ.