Co z tymi ludźmi jest?

Lubię czytać sobie czasem artykuły/blogi sensownych dziennikarzy nurtu ortokato (ortodoksjnie katolockiego), pozwala mi to wierzyć że jednak nasz Toruński Prometeusz, nie jest kościelnym mainstreamem (a przynajmniej w KK są prądy walczące z nim). Niby to co dzieje się w KK mało mnie dotyka, na razie, ale jednak istnieje szansa, że kiedyś zacznie (na przykład będę musiał jakoś zapłacić za te lata „życia w grzechu”). Wiara, że w KK są jednak rozsądni ludzie pozwala mi powstrzymać decyzję o pakowaniu manatek z tego domu wariatów.

No i wszystko byłoby cacy, ale owi zdawałoby się, całkiem rozsądni ludzie, zawsze zaczynają odjeżdżać, i jak przywalą między oczy to człowiek się zbiera przynajmniej pół dnia.

Czytaj dalej

Reklamy