Q: A co źle ci ze mną?

Przechadzając się po remontowanym gmachu głównym konstatuje fakt: ekipa odnawiająca gmach składa się w połowie z lasek, z czego większość ładnych. . . idąc pod rusztowaniami stwierdzam że kobiety w pomazanych gipsem dresach, umorusane pyłem i pracowicie szlifujące piękne zdobienia Gmachu Głównego PW są . . . seksowne. Bardzo.

A może to jednak syndrom odstawienia? Pewno studentki/świeże absolwentki renowacji zabytków, czy czegoś podobnego.  Choć w sumie to taka kobieta to skarb — i dom pomaluje i odkurzacz złoży 😉 . . . nawet poszedłbym i rwał (zapoznawszy się wcześniej z historią gmachu by znaleźć wspólną płaszczyznę podrywu). . . ale w sumie po co. . .

Zresztą: Kiedy byłem u Lubej podczas mej kąpieli zatkał się odpływ wanny. Poprosiłem lubą by podała mi przepychacz (taki jak na tej stronie), ta zamiast podać mi przepychacz — odetkała zator. . . (‚Bo ja takie rzeczy lubie’). Cóż przynajmniej u mnie udaje niezaradną i każe np. podłączyć jej odkurzacz do gniazdka w kuchni.

Reklamy