Że niby nie masz na kogo głosować

Większość polaków [citation needed] głosuje raczej na partię niż na człowieka, zapewne korzystając ze wspomagaczy w postaci latarnika wyborczego (na marginesie: moim zdaniem takie narzędzia są bardzo szkodliwe — bo eliminują nie mainstreamowe partie!).

Jeśli głosujesz na partię możesz rzeczywiście nie mieć na kogo głosować. Głosuj więc na człowieka.

Czytaj dalej

Reklamy

Keine Grentzen

Jan Wróbel: (…) Wydaje się że granica Rosyjsko-Ukraińska płonie (..)
Joanna Seneszyn: No tak, to nie nasza granica na szczęście. . .  My jesteśmy w Unii Europejskiej, gdzie granic nie ma. (…)

W dzisiejszej audycji poranek radia Tok FM.

Czytaj dalej

Cezary Gmyz kontratakuje, czyli kto jest obywatelem

Cezary Gmyz, dziennikarz który zasłynął już publikacją o trotylu w Tupolewie, jakby nie dość miał już kompromitacji w niedawnym wywiadzie telewizyjnym:

Doszliśmy do takiego absurdu że bardziej się chroni prawa łapówkarzy a nie obywateli.

Ja bym tylko zauważył, że łapówkarz też jest obywatelem, złodziej i morderca też. Nie powinno się więc przeciwstawiać tych dwóch grup ludzi, ponieważ jedna zawiera drugą.

W kwestii zawieszania praw (człowieka, obywatela) osobom oskarżonym i skazanym, już się wypowiedziałem.

PS. Polityczne poniedziałki na tym blogu sponsoruje radio TOK FM oraz długie dojazdy do świerku.

Co z tymi ludźmi jest?

Lubię czytać sobie czasem artykuły/blogi sensownych dziennikarzy nurtu ortokato (ortodoksjnie katolockiego), pozwala mi to wierzyć że jednak nasz Toruński Prometeusz, nie jest kościelnym mainstreamem (a przynajmniej w KK są prądy walczące z nim). Niby to co dzieje się w KK mało mnie dotyka, na razie, ale jednak istnieje szansa, że kiedyś zacznie (na przykład będę musiał jakoś zapłacić za te lata „życia w grzechu”). Wiara, że w KK są jednak rozsądni ludzie pozwala mi powstrzymać decyzję o pakowaniu manatek z tego domu wariatów.

No i wszystko byłoby cacy, ale owi zdawałoby się, całkiem rozsądni ludzie, zawsze zaczynają odjeżdżać, i jak przywalą między oczy to człowiek się zbiera przynajmniej pół dnia.

Czytaj dalej

Polska a prawa człowieka, czyli czemu nie głosujemy na SLD

Na początek zaznaczę, że nie rozważałem nie wzięcia udziału w wyborach, nawet mimo braku partii na którą mógłbym oddać głos (w naszej ordynacji sejmowej jednak raczej głosuje się na partię niż na człowieka). Nie rozważam tego z tego prostego powodu że nie-głosowanie to oddanie kawałka głosu ma partie w kategorii: „partie których rządu będą katastrofalne”.

Dziś SLD zaczęło mnie przekonywać, że jest w kategorii „partii której rządy mogą być katastrofalne”.

Czytaj dalej