Albo dom zlicytują

Karol i Hela jako jedyni ocaleli z katastrofy samolotu. Południowy Pacyfik, bezludna wyspa.

– Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
– Uregulowałam tuż przed wyjazdem.
– A za telefony?
– Też zapłaciłam.
– A ZUS-y nasze popłaciłaś?
– O Boże, kochanie, na śmierć zapomniałam!

Karol całuje ją tak, jak nie całował od lat 30., śmieje się, wrzeszczy jak wariat:

– Ocaleni, ocaleni!!!! Znajdą nas! Te skurwysyny znajdą nas, nawet na końcu świata!…

Reklamy