Sprytaśne bestie. . .

Buddowie zapewne uparli się żebym albo umarł na ‚krew mnie zaleje’ albo doznał oświecenia.

Na zajęcia o 10.15 mam pociąg albo 8.30 albo 9.30. Ten 9.30 spóźnił się na początek 20 minut. . . potem jechał w tempie spacerowym. Wybiegam z pociągu, wbiegam na peron metra i słyszę: ‚z przyczyn technicznych pociąg do Kabat przyjedzie z 10 minutowym opóźnieniem.

Reklamy

A ja gdzie?

Hanna: hej 🙂
a Ty nie na zajęciach ?
Ja:
Eeeeeee
eeee
ee
e
e
ee
eeee
eeeeee
😉
zobacz jaka ładna parabola

Q: A co źle ci ze mną?

Przechadzając się po remontowanym gmachu głównym konstatuje fakt: ekipa odnawiająca gmach składa się w połowie z lasek, z czego większość ładnych. . . idąc pod rusztowaniami stwierdzam że kobiety w pomazanych gipsem dresach, umorusane pyłem i pracowicie szlifujące piękne zdobienia Gmachu Głównego PW są . . . seksowne. Bardzo.

A może to jednak syndrom odstawienia? Pewno studentki/świeże absolwentki renowacji zabytków, czy czegoś podobnego.  Choć w sumie to taka kobieta to skarb — i dom pomaluje i odkurzacz złoży 😉 . . . nawet poszedłbym i rwał (zapoznawszy się wcześniej z historią gmachu by znaleźć wspólną płaszczyznę podrywu). . . ale w sumie po co. . .

Zresztą: Kiedy byłem u Lubej podczas mej kąpieli zatkał się odpływ wanny. Poprosiłem lubą by podała mi przepychacz (taki jak na tej stronie), ta zamiast podać mi przepychacz — odetkała zator. . . (‚Bo ja takie rzeczy lubie’). Cóż przynajmniej u mnie udaje niezaradną i każe np. podłączyć jej odkurzacz do gniazdka w kuchni.

Chiron

Having an incurable wound, he delivered himself into the cave. Wanting, and being unable, to have an end, because he was immortal, [then with] Prometheus offering himself to Zeus to become immortal for him, thus he died.

Starzeje się — post pozytywny

Checz na swoim fejsie napisała ze się starzeje. O tak:

wiecie, że rok 1990 był 20 lat temu? a ja oglądam dzikość serca i myślę, że pradawność, potem konstatuję – a nie, nie – wszak to niedawno, w trzecim akcie zorientowałam się, że 2010 – 1990 = 20. JEJKU!

Dla mnie takie pierwsze przeżycie było jak sobie uświadomiłem że pamiętam daty urodzin moich harcerzy. Znaczy widzę że się taki urodził w 1993 roku i ja już ten rok pamiętam. . . wpisywało się wtedy zawsze w zeszycie ‚Lekcja 12 12.09.1993’. Łaaa.

Robiłem dziś porządki, takie grubsze. Na strych idzie 8 kartonów ksiązek. Cześć takich do wywalenia, część po prostu w kategorii ‚kiedyś się przydadzą’ — od wydanie misia Paddingtona. Zawsze mnie to rusza. Ksiązka w ręce odpala serię wspomnień.

  • Cykl S-F Sten, było tego z jakieś 8 książek. . . czytałem je z reguły zaraz po tym jak kupił mi je Tata we wówczas magiczej i jedynej dobrze zaopatrzonej księgarni (tak to były jeszcze czasy przed empikiem) razem z również wówczas magicznymi orzeszkami ziemnymi w cieście kokosowym.
  • Czy magiczna seria Stachury w którym zaczytywałem się pod koniec Liceum i która bardzo kojarzy mi się z moim przyrzeczeniem (bo przecież na obozie na którym dali mi Krzyż czytałem głównie Stachurę z tej serii).
  • Czy Platony którymi szkokowałem na obozie rok później (ludzie do dziś mi wypominają).
  • Czy Norwegian Wood Murakamiego, które czytałem w masakrycznym dole i które mi strasznie zryło wtedy psychike. . . książka w której do dziś jest piasek z plaż których wcale nie odwiedziłem.

Strasznie mnie naszło że jednak się chyba rozwinąłem od tamtych czasów, że od czasów Stena to normalne (wszak czytałem go w podstawówce), ale nawet między sobą z czasów Norwegian Wood a sobą dziś widzę różnicę. Jest lepiej.

Level of our education

Promotor (w sensie nie mój!):

Opinion about these results were extreamly positive, also our students were learning other students, it shows something about level of out education.

What you say shows something about our education too.

Taaak jestem poirytowany bo wstałem na 8 rano,